2 lutego 2015

Winter in the neighbourhood

Jeszcze nie dawno nie sądziłam, że wychodzenie na spacer będzie tak przyjemne i proste. Szczególnie, że nie muszę daleko odchodzić od domu, jechać w odległe rejony pod Kraków, żeby poczuć przestrzeń.
Za domem jest perfect :D Nieopodal mam kawał sadu - przynajmniej tak to wygląda. Na obecną chwilę wszędzie jest biało i pies może hasać ile wlezie ;) Przepadam za tym rudym czworonogiem kiedy biega po śniegu, śmiesznie to wygląda ;)
Wkładam buciory typu mukluki, czyli inna wersja emu. Zakładam dresy, czapę, rękawiczki, które mam już z 4 lata
i dalej są fajne no i śmigam dosłownie kawałek za teren domu ;)
Całkiem to przyjemne.
Wiecie, to jest ciągle etap ekscytacji nowym miejscem. Odkrywanie zakątków pobliskiego sąsiedztwa. Tym bardziej, że nie jest to blokowisko ani ulica gęsto posiana kamienicami, które okupują stada studentów korzystających z uroków życia ;)









fot Me ;)
dresy - no name zwykły sklep
kurtka - Sinsay
czapka - no name sh
rękawiczki - H&M
szal - H&M
buty - no name Allegro

2 komentarze:

  1. Wyprowadziliście się poza miasto?

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie to nie ale blisko granicy miasta ;) Administracyjnie jeszcze w Kr.

    OdpowiedzUsuń