12 maja 2016

Bomber jacket sooo cool

Szał na kurtki typu bomberki w pełni. Co wy na to? Bo ja na to jak na lato :P 
Przyznaję, się bez bicia, że tego typu fason bardzo mi przypadł do gustu. Wiosna jest dość ciepła, więc pewnie 
za długo jej nie ponoszę ale to nic, nie będę jakoś strasznie z tego powodu rozpaczać.
Wiem, kurta wydaje się bezkształtna, workowata i w ogóle nijaka...ale ja oszalałam. Nie wyobrażacie sobie jak mi się w niej dobrze chodzi. Wypatrzyłam ją na wyprzedażach i czekałam, aż cena będzie taka jak lubię. I bach! Udało się, kurtałka za 79zł :D
Dalej nie jest lepiej. Otóż drugim punktem moich dzisiejszych modowych rozważań jest koszulo-tunika z COSa. Ciuch cudeńko. Na razie noszę do rurek ale zastanawiam się czy jako sukienka, też nie sprawdziłaby się. Jest jedna rzecz, której nie da się tu pokazać. Koszula jest z wysokiej jakości tkaniny. Wystarczy dotknąć i człowiek 
od raz wie, że to jest to. Ciężka, dobra gatunkowo. 

I co wy o tym wszystkim sądzicie? ;) 
Musicie mi wybaczyć, ale ja oversizeowy stajl bardzo lubię :D











fot. Beata Trzebiatowska
kurtka - Pull&Bear
koszula - COS
rurki - zwykły butik, Nuumi
buty - Luz&Best

23 kwietnia 2016

New York City

Alicia Keys śpiewała o Nowym Yorku...
"New York

Concrete jungle where dreams are made, oh
There's nothing you can’t do
Now you’re in New York
These streets will make you feel brand new
Big lights will inspire you
Let's hear it for New York"


Miasto, które inspiruje. Musielibyście widzieć moją minę, kiedy wysiadłam z autobusu ;) Miałam ochotę głośno krzyknąć "New York - przybyłam!!" :D
Jeden dzień w Nowym Yorku to stanowczo za mało. Ominęło mnie tyle rzeczy, więc na pewno tam wrócę ;) To tak jakby ktoś dał mi przepyszny deser i po jednym kęsie zabrał mi go sprzed nosa. No jak tak można :D
 Chodząc ulicami głowę miałam cały czas w górze. To takie wrażenie jakby miasto żyło "u góry" pod chmurami. 
A co udało mi się zobaczyć. Zdecydowaliśmy się wziąć tramwaj wodny (tyle, że to taki mini prom, a nie tramwaj wodny w Krakowie) z którego widzieliśmy Brooklyn, most Brookliński, statuę Wolności ( wcale nie jest taka wielka ;) i Manhattan od wschodniej części. Potem przeszliśmy Greenwich, gdzie było mnóstwo budynków z czerwonej cegły ze słynnymi schodami przeciwpożarowymi. Kolejnym przystankiem był nowy World Trade Center, obok którego był pomnik upamiętniający atak z 2001r. Następnie przechadzka Broadway street która okazała się bardzo długa.Wymiękliśmy i trzeba było wskoczyć do metra, które też ma swój urok. Na koniec kawałek Central Parku i wisienką na torcie był Time square, tuż przed zmrokiem.
 Ludzie!! Jakie to było niesamowite wrażenie stać pośród tych screenów, neonów, ekranów. 
No nic, muszę zacząć planować szybki powrót na conajmniej tydzień ;) 
Aaa zapomniałabym dodać, iż udało nam się jechać ŻÓŁTĄ taksówką jeee. 
Prowadził pan w turbanie :P

























fot. Me&myIphone

11 kwietnia 2016

Lady farm

Tennessee to kraina wielkich przestrzeni, farm i broni ;) Co drugi człowiek to farmer z krwi i kości lub zacięty myśliwy. Przede wszystkim mięsożercy zamieszkują te tereny :D I w sumie sprawdziłoby się to, gdyż warzywa widziałam tylko w sklepach a na talerzach prawie w ogóle ;) 
Ale to prawo posiadania broni jakoś tak mnie trochę przeraziło. Trzymają małe pistolety 
w schowkach samochodowych, za paskiem z tyłu spodni bądź na tylnich szybach wielkich pickupów. 
I tak na luzie robią sobie zakupy w marketach, przygotowani "w razie wu" gdyby jakiś złodziejaszek chciał coś zwinąć ze sklepu :D :D
Należy też dodać, że ich ziemia, czyli działka na której stoi dom, jest święta. 
I tam można użyć broni haha.

A ja na sobie mam upolowanego t-shirta na ciuchach. Bardzo go lubię, chociaż jest trochę spadochronowy. Do tego zwykłe czarne rurki, kupione w butiku na ul. Józefa na Kazimierzu. Nazywa się NUUMI. Warto zajrzeć, ciuchy są                  w dobrych cenach. No a na nóżkach, moja druga para Conversów :D












t-shirt - sh
jeans - zwykły butik na Kazimierzu
trampki - Converse
okulary - stacja benzynowa :D